Decyzja o locie zostaje po stronie dyspozytora.
Samolot, instruktor i uczeń muszą się zgrać, zanim lot szkolny dojdzie do skutku. OmniFlyer planuje wszystkie trzy zasoby naraz i odrzuca kombinacje, które nie mają prawa działać.
Rezerwacja w klubie ma jedną zmienną: czy ten samolot jest wolny. Rezerwacja szkolna ma trzy. Samolot musi być dostępny i sprawny, instruktor musi być dostępny i bieżący na typie, a uczeń musi mieć czas i być na etapie, na którym dana lekcja ma sens. Awaria dowolnego z tych warunków marnuje termin, z którego mógł skorzystać ktoś inny.
Ośrodki prowadzące to na tablicy albo we wspólnym kalendarzu kończą z dyspozytorem, którego całą pracą jest utrzymywanie tej trójstronnej zależności w głowie. Działa to — drogo — do dnia, w którym ta osoba weźmie wolne.
Rezerwacja, która wstawia instruktora do dwóch samolotów naraz, powinna być niemożliwa do zapisania, a nie czymś, co człowiek zauważa o siódmej rano następnego dnia.
Uczniowie widzą grafik i mogą prosić o termin, ale nie blokują samolotu. Każdy lot szkolny potwierdza instruktor lub dyspozytor, bo uczeń przed samodzielnym wylotem nie jest właściwą osobą do decydowania, czy dzisiejszy lot się odbędzie.
Instruktorzy zapisują własną dostępność i urlopy, a grafik to respektuje. Podwójne przypisanie instruktora jest odrzucane tak samo jak podwójna rezerwacja płatowca.
Kto kogo szkoli, jest zapisane, a nie zapamiętane — co ma znaczenie zwłaszcza w dniach, gdy się to zmienia. Gdy instruktor zachoruje, widzicie wszystkich uczniów, których to dotyczy.
Uziemienie samolotu wyjmuje go z grafiku od razu i pokazuje dyspozyturze wszystkie rezerwacje, które właśnie stały się problemem.
Nie ma ewidencji szkolenia, nie ma zapisu przebiegu poszczególnych lekcji i nie ma rozliczeń z uczniami. Dla ośrodka certyfikowanego to nie są dodatki opcjonalne, więc powiemy wprost: OmniFlyer nie jest dziś kompletnym systemem do zarządzania ośrodkiem szkolenia.
To, co pokrywa, to warstwa operacyjna: grafik z kontrolą dyspozytora, dostępność instruktorów i samolotów, sprawność floty i zapis czasu lotu. Część ośrodków prowadzi to obok ewidencji szkoleniowej, którą już ma.
Domyślnie nie i jest to celowe. Uczeń widzi dostępność i może poprosić o termin, ale potwierdza go instruktor lub dyspozytor. Ośrodki, które chcą szerszych uprawnień dla uczniów po samodzielnym wylocie, mogą to zmienić per rola.
Tak. Instruktorzy są zasobem planowanym tak samo jak samoloty, więc nachodzące na siebie przypisanie zostaje odrzucone przy zapisie. Dostępność i urlopy instruktorów wchodzą do tego samego sprawdzenia.
Nie. Program szkolenia i ewidencja postępów są w planach, ale nie zostały wdrożone. Wersja 1 to warstwa operacyjna: grafik, dyspozytura, widoczność floty i zapis czasu lotu.
Jeszcze nie. Nie ma fakturowania ani obsługi płatności kartą. Jeśli to jest problem, który rozwiązujecie w tym kwartale, dojrzalszy produkt będzie dziś lepszym wyborem.
Napiszcie, ile macie samolotów i instruktorów. Odpowiadamy w ciągu jednego dnia roboczego, także wtedy, gdy uznamy, że nie pasujemy.